Zaproszenie do kina

Dzisiaj zamiast kolejnej korespondencji z terenu zaproszenie do kina ! 
Właśnie wszedł na ekrany  film pod tytułem „Boska Florence”. Jest to jeden z tych nielicznych obrazów, które po prostu trzeba obejrzeć ! Wiem, co piszę bo już oglądałem i nie tylko zachęcam a wręcz proszę : wybierzcie się do kina  
Aby was przekonać kilka słów o filmie i samej bohaterce. Zacznijmy od nic nie mówiącego tytułu.
Żeby było jasne co jest grane ja nazwałbym go tak :

Florence Foster Jenkins.
Historia najgorszej śpiewaczki świata

Kim była tytułowa bohaterka ? Miała fatalną dykcję, nie potrafiła trzymać się rytmu i fałszowała każdą nutę, a mimo to jej koncerty ściągały tłumy fanów. Żenującego obrazu dopełniały dziwaczne, obwieszone piórami i świecidełkami kostiumy, zaprojektowane oczywiście przez nią samą.
Ale od początku…
Florence Foster urodziła się w 1868 r. w małym miasteczku w Pensylwanii. Od najmłodszych lat kochała muzykę ponad życie. Niestety bez wzajemności. Natura obdarzyła ją słuchem i głosem, który nawet głuchego doprowadziłyby do rozpaczy. Pobierała lekcje śpiewu i gry na fortepianie, a już w wieku 8 lat wystąpiła w Filadelfii. Nie wiadomo, jakie były reakcje publiczności, ale ojciec chyba dość szybko odkrył, że jego pociecha nie dysponuje zbyt imponującymi umiejętnościami wokalnymi. Zabronił nastoletniej Florence wyjazdu do Europy, gdzie chciała doskonalić warsztat, marząc o karierze śpiewaczki operowej. 
Florence jednak pragnęła śpiewem podbić świat i w pewnym sensie jej się to udało. 
Miała 17 lat, gdy zbuntowała się i uciekła z domu. W Filadelfii poznała młodego lekarza, Franka Thorntona Jenkinsa, którego poślubiła w 1885 r. Małżeństwo okazało się niezbyt udane, ponieważ mąż także mało entuzjastycznie traktował artystyczne plany Florence. Rozwiedli się po siedmiu latach, a przyszła gwiazda zaczęła klepać biedę, utrzymując się z udzielania lekcji gry na fortepianie. Chciała wówczas zostać zawodową pianistką, ale po wypadku, w którym uszkodziła ramię, postanowiła skoncentrować się na śpiewie. Kilka lat później mogła wreszcie zacząć realizować swoje pragnienie zostania śpiewaczką operową, uwielbianą przez tłumy. . I przewrotnie, udało się jej to marzenie zrealizować. Pieniądze odziedziczone po zmarłym ojcu pozwoliły jej nie tylko inwestować w innych, ale także w siebie.
Choć zmarła w 1944 roku, Florence Foster Jenkins wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Jest m.in. bohaterką bardzo popularnej sztuki „Boska !”, którą w Polsce wystawił Teatr Polonia, a w rolę śpiewaczki wcieliła się Krystyna Janda. 

 Jej historię postanowił również opowiedzieć Stephen Frears – twórca „Królowej” i "Tajemnicy Filomeny". 
W rolę Foster Jenkins wcieliła się największa współczesna aktorka – Meryl Streep. 

 „Doprowadzenie publiczności do śmiechu bywa równie trudne jak wzbudzenie zachwytu. Mimo wszystko Florence udało się odnieść sukces, choć nie taki, o jakim marzyła. A ja próbuję w filmie właśnie to pokazać”   
-tłumaczy gwiazda w jednym z wywiadów.

Rola w filmie Frearsa dla Meryl, która jak wiadomo śpiewa znakomicie, to kolejny sprawdzian. Nie miałaby problemu z zagraniem autentycznie utalentowanej śpiewaczki, ale równie przekonująco wypadła w roli beztalencia. Nauczyć się śpiewać nie jest prostą sprawą. Nauczyć się śpiewać źle, kiedy śpiewa się dobrze – to sztuka. Tym chętniej rzuciła się w wir przygotowań do roli najgorszej śpiewaczki świata. 

„Sądziłam, że to będzie bułka z masłem, ale okazało się to ogromnym wyzwaniem”  wyznała aktorka.

Na ekranie Meryl Streep partneruje, jak zwykle czarujący, ulubieniec Brytyjczyków i wszystkich kobiet świata, Hugh Grant
Resztę zobaczycie w kinie. Świadomie przybliżyłem wam postać bohaterki, nie opowiadając samej fabuły. Co was czeka ? Świetna zabawa, wzruszenie, oraz wspaniałe kreacje aktorskie głównych bohaterów. Jednym słowem idealny przepis na dobre kino, który sprawdził się w tym przypadku. Moim zdaniem może to zaowocować kilkoma Oskarami w przyszłym roku, ale z tym poczekajmy jeszcze.
Teraz ruszajcie już na spotkanie z najgorszą śpiewaczką świata, a gdy wrócicie z kina napiszcie i podzielcie się swoimi wrażeniami. 

Do kina zaprasza :

                                                                                             Wojtek RRR / Reporter Radia Raban